Mariusz Lewandowski wyjaśnia
Posted on August 13, 2009 by Marek
Mariusz Lewandowski, po zwycięstwie w towarzyskim meczu z Grecją powiedział słowa prawdy, na które czekali wszyscy kibice Biało-Czerwonych. Słowa gorzkie, ale lepsza najgorsza prawda niż najlepsze kłamstwo:
Pokazaliśmy, że jak chcemy, to umiemy zagrać dobry mecz. Wcześniej pokazywaliśmy, że jak chcemy, to umiemy zagrać słabo. Wszystko zależy od naszego podejścia. Umiejętności mamy. Nie zawsze starcza koncentracji. Potrzebowaliśmy takiego meczu. Byliśmy lepsi od początku do końca, dziękuję kibicom i proszę o jeszcze większe wsparcie, gdy we wrześniu spotkamy się z Irlandia Północna w Chorzowie.
Obraniak? Nie spodziewałem się, że tak szybko załapie styl drużyny. Kiedy broniliśmy schodził do środka, kiedy atakowaliśmy ustawiał się szeroko. – cytuje piłkarza Gazeta.pl
No to już wiemy gdzie jest źródło tych wszystkich piłkarskich dramatów, tej futbolowej nędzy którą przyszło nam kibicom oglądać wielokrotnie, zwłaszcza w czasie imprez rangi mistrzowskiej. Otóż piłkarze grają dobry mecz kiedy im się chce. Na mistrzostwach chce im się tylko w meczach o nic (3:1 z USA w 2002 i 1:2 z Kostaryką w 2006) choć nie zawsze (EURO 2008). I choć wiadomo, że piłkarz Lewandowski miał na myśli coś zupełnie innego niż wszyscy rozumieją, to jednak wydaje się że przypadkiem zdradził największą tajemnicę szatni polskiej reprezentacji. No to ma przechlapane…
PS. Przestańmy w końcu podniecać się zwycięstwami w meczach towarzyskich czy “pięknymi” 10:0 z reprezentacją złożoną z amatorów. Wygrajmy z Niemcami, Anglią, Hiszpanią czy Włochami na ważnej imprezie. Wyjdźmy z grupy w końcu – to już będzie mały powód do radości. Ale najpierw – zakwalifikujmy się na Mistrzostwa Świata w RPA. Łatwo nie będzie…
zdjęcie: Wikipedia




